Obserwatorzy

piątek, 17 listopada 2017

Cięcie - gięcie...

Udało mi się dołączyć do zabawy u Ewinki, oto moja kartka na wyzwanie. 



Adaś ją tak elegancko wypisał:

Nie jest może cudna, ale wędruje na drugi koniec świata do tego wielbiącego pingwinki chłopca



czwartek, 16 listopada 2017

Wyzwanie cykliczne - Czekolada

W Klubie Twórczych Mam ruszyło kolejne wyzwanie - Czekolada. Zapraszam Was do wzięcia udziału. Zobaczcie jaka cudna tablica inspiracyjna została przygotowana :
 

 A to moje prace - dwie kartki i czekoladownik, wszystko na urodzinki:



 

Jeszcze banerek i zapraszam TUTAJ

wtorek, 14 listopada 2017

Wymianka parakulinarna

Witajcie☺
Wymianka parakulinarna organizowana przez Hubkę dobiegła końca. Moja parą była Kinga. 
Oto co ja wysłałam : sloik pikli z kalafiora, surowkę z czerwonej kapusty, nalewkę miętową, woreczek domowej granoli, dołożyłam rowniez cukierki, podkladki korkowe i łapkę. Z rękodzieła powstał komplecik - czekoladownik, zakładkę i notes z magnesem na lodówkę oraz biżuteria - bransoletki i kolczyki



Od Kingi dostałam wspaniałą paczkę sloiczek ogorkow, cukinii, sok z malin, płyn do kąpieli, papilotki do muffinek, wspaniały notesik, karteczkę, slodycze i morze przydasi. 





Dziękuję bardzo serdecznie za zabawę, wiem ze moja para jest tak samo zadowolona jak ja ☺

sobota, 11 listopada 2017

Marie - Laure Picat - Odwaga matki

"Odwaga matki" to poruszająca historia umierającej na raka 36-letniej kobiety, matki czworga dzieci, która walcząc o ich dobro postanowiła podważyć francuskie prawo.
Autorka na wieść o nieuleczalnej chorobie postanawia znaleźć rodzinę, która po jej śmierci otoczy dzieci opieką i stworzy dla nich nowy, pełen miłości dom. Z pomocą mediów wypowiada wojnę bezdusznemu prawu i machinie biurokracji. Udaje jej się dotrzeć nawet do prezydenta Sarkozy'ego.

Marie-Laure Picat zdążyła przed śmiercią nakłonić urzędników, by w jej sprawie zrobili wyjątek i dzieci mogły trafić do wybranej przez nią rodziny.

Wzruszająca historia kobiecej odwagi i siły macierzyńskiej miłości.





Książka "Odwaga matki" to opowieść o Marie - Laure. Główna bohaterka jest jeszcze przed 40stką posiada 4 dzieci i nie spodziewa się, że drobne dolegliwości, które odczuwa będą miały tak straszne konsekwencje. Marie - Laure bardziej niż o siebie, obawia się o to stanie się z pociechami po śmierci, gdyż ich ojciec nie wydaje się być osobą kompetentną. 
W wielu krajach nie jest możliwe by umierający rodzic miał jakikolwiek wpływ na to do jakiej rodziny trafią dzieci, kobieta postanowiła to zmienić i udało się jej. Wybrała rodzinę jeszcze gdy czuła się względnie dobrze dzięki czemu i ona i dzieci mogły się oswoić z sytuacją oraz zaufać i pokochać nowych opiekunów. Uważam, że to jest bardzo ważne by ciężko chora osoba mogła się skupić na sobie, a nie walce z urzędnikami w ostatnich miesiącach życia, kiedy najważniejszy jest spokój.
Książka jest naprawdę wartościową pozycją, jednak z przykrością stwierdzam, że wg mnie to bardziej dziennik, autorka bardziej niż na emocjach i uczuciach skupia się na faktach. Wydaje mi się, że do tematu podeszła zbyt zadaniowo, chłodno, wręcz tak jak by to nie jej dotyczyło...Chociaż w przypadku próby zmiany francuskiego prawa w kwestii rodzin zastępczych wykazała się siłą , determinacją i zawziętością, co pokazuje, jaką była troskliwą matką.
Nie mniej jednak czas nad nią spędzony nie uważam za stracony, czyta się ją szybko, powieść polecam, dzięki niej można inaczej spojrzeć na swoje problemy, które w zetknięciu z być albo nie być są błahe.

piątek, 10 listopada 2017

Dziękuję... :)

Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie wyrazy sympatii jakie do mnie spływały ostatnio.
Zobaczcie jakie wspaniałości dostałam :)

Od Eli:

Od Basi:

Od Beaty:

Od Krysi:

Od Lidki:

Od Ani:

Od Natalii:

Od Mirki:





 i od Dziewczyn z KTM :)

od Elli


od Asi:


od Moniki:



Od Ani :


OD Justyny prezent imieninowo urodzinowy prezentowałam już kilka postów temu :)


czwartek, 9 listopada 2017

Jesienny świecznik..



Powstał dla kobietki, która lubi czerwień w kuchni, do jego zrobienia użyłam koronki, sznurka, precików, gazy, kwiatów papietowych i z pianki oraz liści i szyszek (pobielonych w domestosie)

Przy okazji chciałam bardzo serdecznie podziękować za życzenia, kartki oraz prezenty, które od Was otrzymałam, jutro postaram sie stworzyć posta z tymi cudami. 

poniedziałek, 6 listopada 2017

Zrób sobie ozdobę choinkową cz.3

Zapraszam Was na trzecią odsłonę zabawy w Klubie Twórczych Mam
pt. "Zrób sobie ozdobę choinkową"

Tym razem przygotowałam kuleczki bombeczki z koralików:



Jeśli macie ochotę dołączyć zapraszam TUTAJ


Mi udało się jeszcze dorobić kilka śnieżynek, które prezentowałam już w poprzednich częściach zabawy: